„Ej młody, dawaj na rower.” Powiedział ojciec do Kacpra.

„Spoko tato, tylko weź nie tak jak ostatnio, ok?” odparł Kacper.

„Nie martw się, jedziemy.”

Po chwili byli już na dworze przed domem z rowerami.

„Siedzisz wygodnie Kacper?”

„Ta, a co?”

„A tak pytam.”

„Tato, prosiłem, nie rób jak ostatnio!”

„Spoko, nie martw się, jedź pierwszy.”

Kacper zapedałował do przodu, i w momencie gdy wyjechał przed bramę domu, brama zamieniła się w portal do innego wymiaru, który wessał Kacpra i wysrał go w wymiarze pełnym dinozaurów, latających krakenów i kudłatych bestii potężnej postury i wzrostu.

Kacper wystraszył się i zaczął pedałować w amoku, omijając gigantyczne diplodoki i sterty ich gówien. Nagle z lasu obok wybiegło stado tyranozaurów, które zjadły diplodoki i zaczęły gonić Kacpra. Kacper uciekał im, pierdząc głośno ze strachu, stopniowo wypełniając gacie gęstym gównem.

Kiedy myślał że to już koniec, nagle nadleciał meteoryt, który zniszczył całą planetę, wyrzucając Kacpra daleko w kosmos. Kacper spędził w kosmosie dwa miesiące, szukając drogi powrotnej do domu, aż w końcu znalazł portal. Wlazł przez niego i wylądował w salonie w domu.

„O, Kacper, siemka.” Powiedział tata, „Gdzie masz rower?”

Wtedy Kacper zaatakował tatę serią szybkich ciosów z magicznej włóczni, lecz tata zrobił salto w tył i uniknął ataku. Tata Kacpra przywołał portal piekieł, z którego wylazły diabły i chciały zjeść Kacpra, lecz ten wypiął dupę i wessał diabły, portal, tatę i całe osiedle w swój odbyt. Następnie Kacper wycelował dupskiem w niebo i wystrzelił w kosmos.

„Uff, nareszcie spokój!” westchnął Kacper.

Całe zajście ujrzał jakiś down, który podszedł do Kacpra.

„Przepraszam pana bardzo, ale czy aby nie należy mi się odszkodowanie za mój dom, który właśnie pan wystrzelił w kosmos?” spytał Kacpra.

„Yyy, przepraszam pana bardzo, ale czy pan nie jest aby zbyt zdałniony, aby mnie o to pytać?”

„Owszem, słuszna uwaga.”

Wtedy Kacper i pan down zamienili się w murzynów i wyjechali do Afryki.

KONIEC

Mam nadzieję że się podobało, bo inaczej będę zmuszony pozwać was do prokuratury. ( ͡° ͜ʖ ͡°)