OLEK SRA NA ULICY

Daj komenta!

Olek wstał o szóstej rano i czym prędzej wybiegł na ulicę. Zdjął gacie, kucnął i walnął wielkiego, śmierdzącego kała na środku skrzyżowania przy wszystkich.

Ludziom wystraszonym potęgą Olka, pociekł kał z dupy i uciekli jak najdalej od miejsca wysrania się Olka.

Olek pobiegł potem na rynek koło Sukiennic w Krakowie tym razem nie w celu wysrania się, ale w celu zakupienia kiści bananów od przyjezdnych murzynów z Afryki. Los jednak chciał, że Olek dostał sraki i zanim zdążył zdjąć spodnie, cały kał wytrysnął jak z gejzeru, rozrywając Olkowi gacie i dupsko, a wszystko i wszyscy którzy stali w tamtym momencie za Olkiem zostali unicestwieni przez gówno lecące z prędkością dźwięku.

Olek poszedł do szpitala, gdzie lekarze mu zszyli zwieracz. Od tamtej pory za każdym razem gdy Olek srał, odbyt go piekł i był zmuszony zaprzestać zbyt częstego srania na ulicy.

KONIEC