GWIEZDNY ODBYT ATAKUJE cz.3 i ostatnia

Ostatnia część przygód Gwiezdnego Odbytu. Czy Osama wygra i zapewni międzygalaktyczny pokój? A może to Odbyt zwycięży i zniszczy wszechświat?

Osama złapał Turbo-Sałatę i wsadził ją sobie do odbytu. Jej turbo moc dała mu możliwość latania i ciskania laserami z ryja. Uniknął więc Kałowego Promienia Śmierci, użytego przez Odbyt, po czym poleciał do swojego domu i tam zjadł swoje własne gówno, bo był głodny, a nie ma co walczyć z siłami zła o pustym żołądku. Potem wrócił walczyć. Użył laserowych mocy i zwęglił Odbyt, ale to nie wystarczyło by go pokonać. Nie widząc szans na wygraną, Osama zesrał się w gacie. Wtedy Gwiezdny zjadł go i wygłosił swoją zwycięską mowę:

- Ha! Nawet sam krul terroru nie może się równać z gwiezdną potęgą Gwiezdnego Odbytu!

Niestety dla Odbytu, zjadł on za dużo, a moc Osamy którą Odbyt wchłonął tylko pogarszała sytuację Odbytu. Nagle kosmos się zatrząsł w posadach i z odbytu Odbytu wytrysnął strumień Gwiezdnej Mocy. Odbyt poległ od utraty całkowicie mocy, a jego moc przywróciła wszystkie jego ofiary. Dodatkowo, z resztek gówna Odbytu powstała ogromna planeta, na której osadzili się kosmici i ludzie, którzy wyszli z odbytniczej mocy. Nawet Osama wrócił po raz drugi. Kosmici i ludzie uczynili go swoim obrońcą. Setki lat później planeta się rozwaliła na mniejsze planety które rozsiały się po kosmosie, a konflikt międzygalaktyczny wrócił. Dało to początek Gwiezdnym Wojnom, a Osama stał się prekursorem sztuki Jedi.

KONIEC