Lubię czasem walnąć kupę,
Więc rozwieram swoją dupę.
Stękam, pierdzę, cieknie kał,
Brudny odbyt będę miał.
Papier biere, dupę trę,
Czysty za chwile będę.
Dzisiaj już nie będę srać,
Ino w gierki głupie grać.
Żrę przy kompie, brudne łapy
Wycieram o spodnie taty.
Dupa swędzi to się drapię,
Z dupy jeszcze kał mi kapie.
Pędzę migiem do łazienki,
Ściągam prędko swe spodenki
Dupsko myję, kał wycieram,
Resztki gówna z majtek zbieram,
Wstyd mi bardzo że się sram,
Ale srania życzę wam.